Do niecodziennego zdarzenia doszło w amerykańskim stanie Tennessee. W środku nocy, po jednej z ulic, błąkał się czteroletni chłopiec z piwem w ręce. Żeby było ciekawiej chłopiec miał przy sobie również kradzione prezenty - czytamy w serwisie upi.com - Chłopiec został znaleziony o 1:45 w nocy. Był ubrany w dziewczęcą sukienkę, w ręce piwo. Policjanci od razu przewieźli go do szpitala na płukanie żołądka - powiedział Hayden Wright z Ze wstępnych ustaleń wynika, że chłopiec wyszedł ukradkiem z domu, zabierając wcześniej z lodówki piwo. Następnie włamał się do domu sąsiadów i ukradł im świąteczne prezenty. Według matki dziecka to nie pierwszy raz, gdy z domu. - On specjalnie chce się wpędzić w kłopoty, żeby trafić do więzienia, gdzie aktualnie przebywa jego ojciec.